Cząstka mnie tu
ten kto powinien to zna mnie. Reszta- dziękuje że była i pokazała też życie.
Cząstka mnie tu
+
"I care too much,
and not at all.
And it fucking sucks"
+
+
+
Czy to wszystko naprawdę musi tak wyglądać? Nie mogę o nic poprosić? Zawsze muszę spotkać się z tym, że wszystko jest moją winą? Karzecie mi walczyć o własne zdanie, a przy pierwszej lepszej okazji besztacie mnie za prośbę. Nie za żadne chamskie dogryzanie. Za prośbę. Całymi dniami trujecie jaka jestem dla Was ważna, że nie mogę się krzywdzić. Przepraszacie za swoje zachowanie, mówicie, że chcecie się zmienić. A ja za każdym razem nawet nie chowam urazy. Nic. Kompletnie nic, jakby cała sytuacja nigdy nie miała miejsca. Jakbyście wcale mnie nie zraniły, jakbyście wcale nie wypowiedziały słów, które mnie ranią. Przeszywają do szpiku kości. Mam dość tego, że ludzie traktują mnie jak zabawkę. Gdy nie mają nikogo, kto by wysłuchał lub pomógł - wyciągają mnie ze skrzyni z zabawkami i powierzają sekrety. Mija kilka godzin, dni i wszystko znowu jest takie samo. Ja ląduję w skrzyni, wy o mnie zapominacie. Nawet tego nie zauważacie… Jestem zmęczona. Waszymi nastrojami, Waszymi uwagami wobec mnie, gdy popełnię błąd. Chciałabym, żebyście choć raz spojrzeli na siebie zanim znowu mi coś wytkniecie. Wiem, że spieprzyłam wiele spraw. Wiem, że nie jestem żadną święta ani żadną oazą spokoju. Ale się staram. Wiele rzeczy staram się zrozumieć, nie mówić tego, co mi ślina na język przyniesie. Staram się. Nie zawsze mi się to udaje, ale próbuję. Męczycie mnie Wy, ludzie, życie, ja sama. Jestem już po prostu znudzona tym, że choćbym nie wiem jak się starała, cały czas wszystko się powtarza i zawsze wszystko jest moją winą. Czy odrobina zrozumienia to tak wiele? Czy spełnienie jednej, małej prośby jest dla Was problemem? Proszę bardzo. Nie odbierajcie ode mnie telefonów. Ignorujcie mnie. Unikajcie. Nie ma sprawy. Tylko nie myślcie, że tym razem zapomnę.
+
+
:)
+
+
I <3 this movie 
+
+
+
Best friends 3
+
+
"Najpiękniejsza znajomość to ta, której nikt się nie spodziewał. która pojawiła się nagle, jakby znikąd - była pełna cudownych emocji i mnóstwa uśmiechu. najpiękniejsza znajomość to ta, która sprawiła, że zaczęłaś rozumieć, co znaczy kochać"
(via thismylifemystory)
+
+